Przekabacona sobota... czyli Sten w "Beczce"

Tydzień temu w sobotę całkiem przypadkiem natrafiliśmy na Kabatach na klimatyczny pubik, który nazywa się Beczka. Knajpka niewielka z ośmioma kranami oraz całkiem sporym wyborem piw butelkowych. W środku miejsca nie za dużo, spotkania ze znajomymi raczej by się nie zrobiło. Natomiast w parę osób spokojnie można wpaść i dobrego piwka wypić.

Obsługa obeznana w ofercie, życzliwa i pomocna. Fakt, że ok. godziny 16 ruch był niewielki i mogłem sobie pogaworzyć z barmanem. Całkiem fajna oferta kulinarna. Kanapki, burgery i nachosy, zatem i wypić można i małe co nieco przekąsić. Działa też i ogródek zarówno z leżakami, jak i stolikami i krzesełkami. Niestety, jak tam byliśmy wiatr wiał nazbyt mocny i parasole były zwinięte, więc musieliśmy się skryć za jedynym cienistym miejscem, czyli za filarem.

Jak ktoś będzie w tamtych stronach, to polecam to miejsce. Ja spożywałem to piwko: Zaścianki - Partyzana.
Maryjolka piwo, którego wówczas nie znalazłem w encyklopedii, a było to: Hopito - Ice Ice Tea

Autor: Sten
07/07/2019

encyklopedia/opowiesci/7_7_19_sten.txt · ostatnio zmienione: 2019/07/07 20:03 (edycja zewnętrzna)