Perła - Browar Parowy Vetter

Perła - Browary Lubelskie.

Odwiedził mnie kolega dawno nie widziany, o ile „dawno” można powiedzieć o spotkaniu po 37 latach. Kumpel z liceum, na dodatek chodziliśmy tylko przez rok do tej samej klasy. Zamienił liceum na podchorążówkę i wojsko wyprowadziło go na ludzi. Dziś jest od dawna szczęśliwym emerytem dorabiającym bardziej dla rozrywki niż z życiowej potrzeby.

Po oczywistym w takiej okoliczności powitaniu z zapewnieniami „No, stary, toż ty się wcale nie zmieniłeś” (Heniek zmienił się choćby z tej przyczyny, że wojsko pozbawiło go kapitalnej plerezy, której mu wszyscy zazdrościli a nauczyciele to nawet z zawiści usiłowali go jej pozbawić - bezskutecznie) Heniek westchnął - „A pamiętasz jak spieprzyliśmy z klasówy z matmy i popijaliśmy piwko przy betonach koło budowy?” I wyciągnął siateczkę, a w niej cały asortyment piwa Perła plus (przepraszam Hanię za mimowolne smutne wspomnienie) puszkę Zwierzyńca. „A to coś specjalnego” - powiedział wyciągając na końcu nigdy nie oglądaną jeszcze przeze mnie flaszkę piwa Vetter. - „To najnowsze piwo z Perły, zrobione według starej receptury Trybunalskiego.” - powiedział, a mnie serce zamarło…

Nagłe i niespodziewane emocje nie pozwalają mi obiektywnie „wypunktować” tego piwa. Na dodatek łzy wzruszenia połykane w trakcie konsumpcji zapewne zmieniały mi jego smak. Ponieważ Henia trochę opieprzyłem że tłucze się przez ćwierć Polski ze zwykłą Perełką, którą mogę nabyć nawet w Cisnej zamiast przywieść skrzynkę tego neo-Trybunalskiego, to wyciągną z bagażnika jeszcze jedną butelczynę Vettera zakamuflowaną dla siebie, bo i on jest sentymentalnym ramolem, i wręczył mi ją ze szczerym choć smutnym uśmiechem. Od ust sobie odjął, to się nazywa stara licealna przyjaźń! Założę się, że dla kumpla z wojska by tego nie zrobił!

No to może napiszę coś jeszcze o tym piwie, jak zdecyduję się zdekapslować ową drugą flaszę, a na razie tylko powiem, że piwko owo tworzy świetną, długo się utrzymującą pianę, jest barwy ciut ciemniejszej niż większość Pereł (to mi trochę nie pasuje do Trybunalskiego) i ma raczej słabe nasycenie CO2 (to znowu do Trybunału mi pasuje). O zawartości ekstraktu informacji nie znalazłem, zresztą sami sobie poczytajcie.

Myślę, że te piwo zaraz i inni testerzy gdzieś kupią i ocenią bardziej ode mnie obiektywnie. Wszak Perła to agresywna marka, nadal w ostrej ekspansji.

Swoją drogą - browar parowy… :-| Czego to ci od PR jeszcze nie wymyślą! ;-)

Opinia: Góral Bagienny
07/10/2012



Piwo jasne pełne.

Zawiera słód jęczmienny. Zawartość alkoholu: 5,8%

Barwa starego złota.

Piana lekko kremowa, obfita. Opada stosunkowo powoli do milimetrowego kożuszka.

Nasycenie umiarkowanie średnie.

Zapach to słaby punkt tego piwa. Nieco jakby z lekka stęchłego słodu, do tego puszkowo stalowy posmak, mimo iż piwo piłem z flaszki.

Smak decydowanie lepszy, choć też mu sporo brakuje. W moim przekonaniu dużym plusem jest całkiem spora i długotrwała goryczka. Pojawiają się przez chwilę delikatne nuty owocowe i małe co nieco chlebowych. Zakończenie niestety przykre dla podniebienia, bo w goryczkę wplata się całkiem spora dawka ziemnistości, że tak to określę. W simie piwo wypijalne, ale raczej nie do powtórzenia. Trzeba będzie poczekać na kolejną warkę.

5 punktów.

Opinia: Sten
20/10/2012

encyklopedia/piwa/perla_browar_parowy_vetter.txt · ostatnio zmienione: 2018/05/04 10:29 (edycja zewnętrzna)