Kocour - Saurus

Pivovar Kocour Varnsdorf – Czechy;

Skład: podany jest tylko wędzony słód i amerykański chmiel (górna fermentacja, chmielone na zimno); alk. 7,2% obj.; nasycenie niskie;

„Bestia, która nie przebiera w słowach”. Chyba tak. Jak dla mnie już sam pomysł stworzenia owej bestii ze słodu wędzonego i amerykańskiego chmielu wydaje się kosmiczny. Zobaczymy jak wyszło.

Piwo mętne, barwy – powiedzmy – miedzianej z niezbyt obfitą i umiarkowanie trwałą pianą. Zapach bardzo złożony. Zaraz na początku pojawia się subtelny dymek, który dość szybko zostaje wyparty przez aromat chmielu. Tak więc intensywne, słodowe nuty karmelowe mieszają się z nieco delikatniejszą chmielową żywiczką i owocami (cytrusy, trochu banana), przy czym jest to taka winna owocowość, jakby przepleciona odrobiną gumy balonowej. Ciężko jest mi to określić. Smak równie pogmatwany, choć już nieco łatwiejszy do opisania. Początkowe nuty karmelowe przechodzą w owoce (znów „przywinione”), przyjemną nutę alkoholową, chmielową żywiczkę i niezbyt intensywną, ździebko rozmytą goryczkę. W tle zaś subtelnie dymi.

Cholernie nietuzinkowe piwo. Być może nie zasługuje na maxa, ale co tam – 10 punktów.

Opinia: Wojciechus
15/06/2012

encyklopedia/piwa/kocour_saurus.txt · ostatnio zmienione: 2018/05/04 10:27 (edycja zewnętrzna)