"Česká" czy "Perłowa"... czyli lubelskie dylematy Stena.

Będąc w Lublinie odwiedziłem Pub: Česká Pivnica, przy ulicy Grodzkiej.
Kiedyś coś już o tym miejscu wspominałem w "Kąciku piwnym". Pub w tzw. międzyczasie znacznie się rozrósł i obecnie oprócz części piwnicznej, zajmuje bez mała większość kamienicy, w której się znajduje. Nie próbowałem dań z menu, bo zwyczajnie byłem najedzony, a i aura nie sprzyjała konsumpcji dań ciepłych, niemniej jednak jakiś tam wybór czesko - słowackiej kuchni jest. Piwne menu w miarę ubogie, raptem kilkanaście pozycji, w tym również niestety piwa polskie… Znalazłem dwa piwa, których jeszcze nie testowałem. Niestety jednego z nich zabrakło, zatem zamówiłem sobie Konrad Kapucin 11°. Piwo otrzymałem w szklance „Perły” :shock: natomiast wafla od Svijanego… W ogródku również parasole „Perły”. Na moje pytanie skierowane do kelnerki, czemu tak … ta mi odpowiedziała, że nie wie, bo pracuje od wczoraj. Również na pytania dotyczące różnych gatunków piw uzyskałem od niej odpowiedź wielce wyczerpującą, że ona się nie zna, bo piw nie lubi. Napiwku nie dostała… Ogólne wrażenia nie do końca pozytywne, coby nie powiedzieć, że wyszedłem z owego miejsca jakby niezadowolony wręcz.

Autor: Sten
08/08/2015

encyklopedia/opowiesci/8_8_15_sten.txt · ostatnio zmienione: 2018/05/04 10:23 (edycja zewnętrzna)