Leffe - Blonde

Piwko belgijskie - na marginesie. Jasne, pasteryzowane.

Skład: woda, słód jęczmienny, chmiel. Zawartość alkoholu 6,6%.

Ciekawa butelka - korkowana jak wina musujące - prawdziwym korkiem.

Piana biała, dość gęsta, osiada szybko. Barwa złocista. Zapach mocno słodowy.

Smak. Dość słodkie, lekko jakby owocowe, ale przede wszystkim wyczuwalny kwasek. Goryczka słaba, prawie niewyczuwalna. Jak na belgijskie piwko całkiem niezłe w sumie.

8 punktów.

Opinia: Sten
03/05/2010












Coby formalnościom stało się zadość:

Browar: przy Abbaye Notre-Dame de Leffe;

Skład: oczywiście na etykiecie brak jakiejkolwiek informacji. Trza było pierw popracować nochalem i językiem, potem poszperać i w sumie wygląda to tak: woda, słód (pytanie jaki – bo wyraźnie czuć pszenicę, ale może być również obecny jęczmień), kukurydza, chmiel, drożdże;

Piwko to już piłem jakiś czas temu w jednym z wrocławskich pubów (kranik), ale jakoś mi nie podeszło. Teraz brat wrócił z Francji z butelczynami – uwaga – pojemności 0,25l, więc skosztowałem i cholera zupełnie inne wrażenie! Zdecydowanie na plus. Piana – tak jak Sten pisał – gęsta, ale też obfita i trwała. Opada powoli, ładnie oplatając szkło. W zapachu pięknie czuć pszenicę i nutki owocowe (banan), ponadto całość jest dość mocno przyprawiona. Nie podejmuje się określić co tam konkretnie pływa, ale może się podobać. Po drodze przewijają się jeszcze nuty kukurydziane i winne. W smaku początkowe, krótkie akcenty słodowo-owocowe przechodzą w intensywne przyprawy wraz ze stopniowo narastającą, pokazującą coraz większe pazury goryczką. Oczywiście trąci winem. Może i jest to piwo delikatne. Ale zdecydowanie z jajami.

Jak dla mnie – 9 punktów.

Opinia: Wojciechus
02/04/2012

encyklopedia/piwa/leffe_blonde.txt · ostatnio zmienione: 2019/12/07 16:41 (edycja zewnętrzna)