Żywiec Bock

Grupa Żywiec.

Skład: woda, słód jęczmienny, chmiel.

Zawartość alkoholu: 6,5%, ekstraktu: 16%

Jak na piwo koncernowe nawet podano sporo informacji. ;-)

Reklama z kontry:

„Żywiec Bock warzony w początkowych latach istnienia Arcyksiążęcego Browaru w Żywcu powraca w limitowanej serii z okazji 155-lecia założenia browaru. Bogaty, słodowy smak oraz kunszt żywieckich piwowarów sprawiły, że żywiecki Bock stał się kamieniem milowym w rozwoju Żywieckiej Szkoły Piwowarskiej.”

Barwa miedziano rubinowa, nawet ładna.

Piana jasno kremowa, średnia i krótkotrwała, mimo, że piwo nalane było do oryginalnego tulipanka, którego otrzymałem w prezencie do piwka, istniała przez chwilę, by po kolejnej pozostawić po sobie cieniutką opaskę wokół ścianki.

Nasycenie średnie. Jak dla mnie odpowiednie do tego piwa.

Zapach. Nieco słodu, trochę więcej słodu palonego i niestety aromaty wódczane.

W smaku na pierwszym miejscu również słód, nieco karmelowej słodyczy, jakby owocowy kwasek. Zwieńczenie to goryczka subtelna wielce, ledwo wyczuwalna. Czegoś mi w tym piwie brakuje. Oby się nie okazało, że to nie kamień milowy, a kamień u szyi.

Słabe 6 punktów.

Opinia: Sten
17/12/2011



Grupa Żywiec S.A. choć na butelce podano też Browar Arcyksiążęcy w Żywcu.

Na etykiecie producent chwali się też: „Oryginalna receptura. Z żywieckiej szkoły piwowarskiej.

Ciemne piwo słodowe. Limitowana edycja.” Okazją jest 155 lat żywieckiego browaru.

Zawartość ekstraktu 16%, alkoholu 6,5%

Składniki: woda, słód jęczmienny, chmiel. Pasteryzowane.

Piwo klarowne. Barwa ciemnego bursztynu, ewentualnie ciemnej herbaty. Piana dość obfita, drobna, kremowa, dość trwała; opada powoli do cienkiej warstewki, potem do nikłej obwódki. Pozostają też jej ślady na ściankach kufla. Nasycenie średnie. Zapach słodu. Można też wyczuć słabą nutę kawową.

W smaku czuć słód, nuty kawowe i lekki kwasek. Do tego dołącza się przyjemna i nawet trwała goryczka. W sumie piwo smaczne, dobrze skomponowane.

Ciekaw jestem co napiszą znawcy piw ciemnych.

Moja ocena to 8,5 punktów.

Opinia: j24
13/02/2012



Żywiec Bock 1860 - Grupa Żywiec.

Skład: woda, słód jęczmienny (pizneński, monachijski, karmelowy), chmiel.

Zawartość alkoholu: 6,5% obj. ekstraktu: 16% wag.

Barwa rubinowo - wiśniowa.

Piana bladobeżowa, średnia i mało trwała.

Nasycenie nieco większe od średniego.

Zapach niespecjalnie intensywny. Jest słód, jest nieco palonki i jest niestety alkohol.

Smak na początku słodkawy z wyraźnym karmelem. Następnie pojawia się nadmiar nie do końca najlepszego słodu zmieszanego z nutami palonymi. Goryczka jakaś taka jakby chemiczna. Zupełnie mi nie podeszła. Wyczuwalny też alkohol w ilościach zdecydowanie przeszkadzających. Nic specjalnego. Receptura chyba identyczna z poprzednią wersją.

Punktacja też bez zmian - 6 punktów.

Opinia: Sten
15/03/2014



Za zdrowie obcokrajowców! Właśnie sobie chlapnęłam

co prawda szklanka nie przefarbowała się wedle koloru na niebiesko (niewłaściwa temp. picia - wyjęłam wprost na powroty z lasu ze szczawiobrania z lodóweczki), lecz smakowało całkiem do rzeczy. Nie coby rzec, że nazbyt mala flaszeczka (330ml) podjęłam się oceny - pierwsze smaki iście porterowskie, czuć goryczkę, szczypka po wewnątrz polikach… :roll: jak dla mnie mocne… całkiem do rzeczy kiedy się ma z lekka podsmalone plecki… :-P Piany nie widziawszy (wprost z butelki dziabłam). :oops: Walnęło z lekka po łepetynie.

Wrażenia owszem. :roll:

Punktów daje 7 :spoko:

Opinia: Jenny
21/05/2014






Teraz czas na Bock-a… Też 330 ml.

Piana jasno beżowa. Średnio bąbelkowa. Powstała na niecały centymetr. Szybko się porwała i zredukowała do mizernego pierścienia i jakiegoś esa-floresa w centrum kufelka.

Klarowne w kolorze herbaciano – rubinowym.

Zapach to: palonka, karmel, owoce (jabłka i cytrusy), następnie chmielowe aromaty otulone owocami i delikatne alkoholowo – winne aromaty.

Smak. Początek kwaskowo – goryczkowy. Nawet fajna ta goryczka się mi wydaje, ale to dopiero pierwszy łyk. Goryczka mocna, wyrazista, a’la piołun. Drugi łyk i wyraźnie wyczuwalny alkohol (wódczany). Nie jest to za przyjemne…

No zdecydowanie nie moje klimaty LOL Męczy człek to piwo niestety…

Rozgrzewa gardło po 3 łykach. Goryczka długo utrzymuje się na podniebieniu. Alkohol zdecydowanie zbyt mocno zaznaczony. W smaku zbyt intensywny, wódczany, przez to piwo bardzo traci na pijalności.

Ode mnie tylko 4 punkty.

Autor: moondriver


Zapach: jakieś ziółko, chmiel, śliwka suszona; może trochę imbir.

Smak: gorzkie! Bardzo. Smak palonego cukru, piołunu. Nie wyczuwam żadnej owocowej nuty. Może bardzo lekko goździk.

Nasycenie niewielkie.

PS. Dużo gorsze od Białego Żywca.

Autor: Helena


Opinia: moondriver
30/08/2014

encyklopedia/piwa/zywiec_bock.txt · ostatnio zmienione: 2018/05/04 10:33 (edycja zewnętrzna)