Komes Potrójny Złoty

Browar Fortuna.

„Komes potrójny to mocne piwo górnej fermentacji o złotej barwie. Ten tradycyjny styl rozwija się od początku XVI-go wieku, kiedy opracowano technologię otrzymywania jasnych słodów użytych do jego produkcji. Wtedy to narodziły się jasne piwa górnej fermentacji. Komes potrójny to pełnosłodowe piwo chmielone w otwartych kadziach fermentacyjnych odmianą „Styrian Golding”. Cieszy podniebienie mocno słodowym, treściwym smakiem i wyrazistym, chmielowym aromatem. Kluczowym elementem powolnego dojrzewania smaku Komesa potrójnego jest zastosowanie tradycyjnej, pracochłonnej metody powtórnej fermentacji w butelce. Na przestrzeni 18 miesięcy trwałości Komes zmienia swój smak. Zdecyduj ile będzie dojrzewał Twój Komes.”

Skład: woda, słód jęczmienny jasny, cukier, chmiel aromatyczny odmiany Styrian Golding, chmiel goryczkowy, drożdże. Zawartość alkoholu: 9%, ekstraktu: 19%.

Barwa ciemno złota, widać minimalne kłaczki drożdżowe.

Piana kremowa, średnia. Opadła do cieniutkiego i trwałego kożuszka, częściowo oblepiając szkło.

Nasycenie sporawe.

Zapach silnie owocowy, w tle nieco słodu i nieco więcej chmielu. W sumie ciekawy.

Smak lekko słodowy z silnymi nutami owocowymi z odrobiną słodyczy. Chmielowa goryczka niczego sobie, walczy z alkoholowym posmaczkiem. Dodam, że alkohol dość spory, ale nie przeszkadza, a wręcz podkreśla walory smakowe. Piwo godne polecenia. Podobnie jak i poprzednie1), tak i te zakupiłem w dwóch egzemplarzach do ponownego testu za półtora roku.

9 punktów.

Opinia: Sten
15/12/2012



Kod kreskowy: 59016879100242)

Dane techniczne, czyli kącik dla dociekliwych. Tradycji niech się stanie zadość i zacznijmy od etykiety: „Komes Potrójny Złoty. Alk. 9% obj., ekstrakt 19% wag. Piwo jasne refermentowane w butelce.” Kategoria super strong. Przejdźmy do kontry: „Komes Potrójny to mocne piwo górnej fermentacji o złotej barwie. Ten tradycyjny styl rozwija się od początku XVI-go wieku, kiedy opracowano technologię otrzymywania jasnych słodów użytych do jego produkcji. Wtedy to narodziły się jasne piwa górnej fermentacji. Komes Potrójny to pełnosłodowe piwo chmielone w otwartych kadziach fermentacyjnych odmianą „Styrian Golding”. Cieszy podniebienie mocno słodowym, treściwym smakiem i wyrazistym, chmielowym aromatem. Kluczowym elementem powolnego dojrzewania smaku Komesa Potrójnego jest zastosowanie tradycyjnej, pracochłonnej metody powtórnej fermentacji w butelce.” Kolejny raz brzmi dość wyniośle, co więcej zapowiada się pysznie!

Kolejny raz pójdę na łatwiznę i skopiuję opis tego co się dzieje na środkowej części kontry każdego Komesa. Skupmy się jednak ponownie na kontrze. Pod ostatnim zdaniem jest seria piktogramów, przedstawiająca serię kieliszków do wina. Każdy ma przypisany miesiąc, poczynając od 2 miesięcy do 18 miesięcy, stopniowanie co dwa miesiące. Pierwsze miesiące są opisane jako „Świeże i palone”, zaś na końcu okresu trwałości było opisane jako: „Wytrawne i złożone.”

Dalej możemy przeczytać: „Warzyliśmy nasze piwa niespiesznie, poświęcając im wiele czasu i troski – ciesz się nimi w ten sam sposób, niech będą źródłem twej leniwej przyjemności. Piwo dojrzewające w butelce. Piwo niepasteryzowane. Surowce: woda, słody jęczmienny jasny, cukier, chmiel aromatyczny odmiany Styrian Golding, chmiel goryczkowy, drożdże. Zawiera osad drożdżowy.” Ależ mi ślinka leci!

Ostatni Komes jakiego posiadam aktualnie w zapasach. Trochę szkoda, bo to naprawdę bardzo dobre piwa. Do kolekcji brakuje mi jeszcze tylko Komes Porter, ale nim wyruszę na polowanie skupię się na tym co mam. Miałem i mam ochotę dzisiaj na piwo jasne. Szczęśliwie się składa, że Potrójny Złoty jest właśnie takim piwem. Strzelam w ciemno, że będzie minimum osiem punktów.

Zapach. Początkowo czułem drożdże, ale to może tylko złudzenie? Ze szkła roznosi się przyjemny aromat słodu. Żywiczny zapach chmielu i nutki które przypisałbym raczej do piwa pszenicznego aniżeli do piwa warzonego na słodzie jęczmiennym. Niemniej jest to przyjemna woń, która z czasem jednak zanika.

Piana. Ładna, gęsta, nie do końca biała, wyblakłe écru bardziej pasuje do określenia jej koloru.

Kolor. Bursztyn, nie ma tutaj najmniejszej wątpliwości. Piwo określiłbym raczej jako jasne ciemne piwo.

Smak. Nie nakłamali na etykiecie pisząc, że dominuje aromat słodu. Czuć go bardzo wyraźnie, ale co najważniejsze nie jest to aromat uciążliwy ze względu na chmielową goryczkę która utrzymuje się przez pewien czas w ustach. Niemniej jednak czegoś mu brak. Nie do końca gra mi… podczas przełykania. Smak na chwilę staje się bardzo dziwny, jakby niedokończony. Na tyle niedokończony, że leżakowanie w butelce myślę wyjdzie temu piwku na dobre.

Póki co, wykrakane wcześniej 8 punktów.

PS. I tym razem testowałem piwo w kieliszku do wina, testowane piwo ma około czterech miesięcy.

Opinia: Śmietan
20/02/2014



Jako, że półtora roku bez mała już minęło, niczym z bicza trzasnął, postanowiłem sprawdzić walory piwek, które od grudnia 2012 r. czekały na ponowny test.

Zacząłem od Komesa potrójnego złotego.

Podaję termin spożycia/numer partii: 09.05.2014 13:17

Parametry piwa oczywiście bez zmian.

Barwa miedziano - bursztynowa. Jakby przez ten czas nieco ściemniała. Na dnie butelki pozostało całkiem sporo osadu drożdżowego, na tyle zbitego, że przy w miarę spokojnym nalewaniu, piwo pozostało klarowne.

Piana kremowa, tu specjalnych różnic nie ma. Po nalaniu dość obfita. Dość szybko zredukowała się do minimalnej, nierównej warstewki, która wkrótce się porwała i następnie pozostała po niej tylko opaska, a i ta pod koniec zniknęła. Na szkle pozostały minimalne jej ilości. Zatem w porównaniu z moim poprzednim testem jest nieco gorzej.

Nasycenie spore. Bąbelki cały czas pracują w szkle, a i na języku nieźle je czuć. Tu widać tendencję zwyżkową.

Zapach winny. Wyczuwalne owoce, jakby suszona śliwka. W tle odrobina drożdży. Słód znikomy, a chmielu się nie dowąchałem.

Smak również winny, w kierunku wina musującego. Półwytrawny, przewijają się subtelne wielce nutki słodyczy. Przez moment leciutkie wątki jakby pszeniczne, czyli małe co nieco banana. Po ogrzewaniu się piwa w kielichu daje znać o sobie słód i nieco drożdży. Goryczka mało intensywna, rzec by można, że wręcz śladowa. Walczy z winnym kwaskiem i ów bój z nim przegrywa. Alkohol w paszczy wyczuwalny minimalnie, natomiast w trzewiach i w głowie zdecydowanie go więcej. Mile rozgrzewa i wprawia w chwilowy zawrót głowy. Powiem, że piwo przez te bez mała półtora roku nabrało wyrazu, dokładnie tak, jak zapewniał producent. Wypiłem ze smakiem. Mimo minimalnych różnic, ocenę podtrzymam, dodając nawet plusik za pozytywną aurę, w jaką mnie wprowadziło.

Zatem na dzień dzisiejszy 9,5 punktu.

Opinia: Sten
20/04/2014

2)
Browar „FORTUNA” Sp. z o.o., ul. Wrzesińska 24, 62-320 Miłosław, Polska.
encyklopedia/piwa/komes_potrojny_zloty.txt · ostatnio zmienione: 2018/05/04 10:27 (edycja zewnętrzna)