Bosman - Piast Wrocławski

Browar Bosman.

Kiedyś słynne wrocławskie piwo, obecnie w koncernie Carlsberg i dla zmylenia przeciwnika produkowany w szczecińskim browarze Bosman.

Szkoda, że coraz więcej browarów jest likwidowanych.

Piwo o kolorze bursztynowym, piana marginalna i szybko zanika. W zapachu wyczuwalny słód. Smak gorzkawy, ale przyjemny dla podniebienia po paru minutach przechodzi w lekko kwaskowy. Mało zgazowane, przez co przyjemnie bardzo się pije. Zawartość alkoholu 5,5%.

Z czystym sumieniem daję 8 punktów.

Opinia: Sten
17\10\2009









Recenzja z 2011 roku…

Postanowiłem jeszcze przed świętami podskoczyć w rodzinne strony. Plan był by zmienić opony. Jednak siedząc w domu poczułem, że czegoś mi brak. Ba! Już wjeżdżając do Wrocławia wiedziałem, że jest coś co muszę zrobić.

Mieliście kiedyś tak wielką chęć na piwo, że pomimo deszczu i zimna za oknem bez marudzenia wskoczyliście do samochodu i pojechaliście po flaszkę piwa? Nie? Ja też nie. Kupiłem dwie. Dodam tylko, że dzięki Stenowi i Hani doszedłem do wniosku czego mi brakuje. Skoro oni sączą to dlaczego nie ja!

Jako lokalny patriota nie mogłem kupić nic innego jak piwo Piast Wrocławski. Niestety, ale w Krakowie ciężko znaleźć, a korzystając z okazji. Nie wiem dlaczego, ale mam straszny sentyment do tego piwa. Na wschodzie rozpropagowana jest Perła, a dlaczego Piast nie jest na zachodzie? Nie wiem, być może chodzi o pokrętną politykę browaru Carlsberg który ma prawo do warzenia Piasta. Nie wiem, ale niemniej zaczynamy test!

Zapach. Pachnie piwem. Może to głupio zabrzmi, ale pamiętam ten zapach z… dzieciństwa. Czasem jak starsi domownicy pili piwo czuło się ten zapach. Przyjemny piwny.

Piana. Biała, niezbyt gęsta i przez to dość szybko opada. Cóż szkoda, mogłoby być lepiej.

Kolor. Nic dodać nic ująć. Prawidłowy piwny kolor. Bursztyn. Idealny kolor.

Smak. Mam nadzieje, że nie zawiodę się. No to siup! Cholerka… mogło by być lepiej. Albo miałem za duże wymagania względem tego piwa. Smak jest taki trochę dziwny z początku. Smakuje jak piwo zagryzane blokiem technicznym. Jednak to wrażenie po kilku łykach zanika, a w miejsce memłanej celulozy wskakuje triumfalnie goryczka. Niezbyt mocna, nie za słaba. Taki nieomal złoty środek. Jako piwo codzienne bardzo dobry wybór. Gdybym tylko miał stałe źródło nie ma lepszego piwa na co dzień. Przynajmniej dla dumnego lokalnego patrioty jakim jestem ja. Jednak patrząc trzeźwym (okiem i językiem) na Piasta muszę powiedzieć, że nie jest on niestety idealny. Mógłby być jeszcze lepszy. Wiadome. Ale jak na ten przedział cenowy jest piwem bardzo dobrym.

Spokojnie mogę mu wystawić mocne 8.

A jeżeli kochany czytelniku jesteś z Dolnego Śląska to spokojnie możesz 8 interpretować jako 10. I pamiętajcie: „Ludzie z miasta piją Piasta!”

Dane techniczne czyli kącik dla dociekliwych. Producent napisał nam tak oto: „Piast Wrocławski to piwo warzone według tradycyjnej, dolnośląskiej receptury. Urzeka wyjątkowym smakiem, złocistą barwą i chmielowym aromatem. Od lat związany z naszym regionem i wysoko ceniony przez jego mieszkańców.” Cóż mogę powiedzieć… Dalej możemy przeczytać: „Piast. Wizytówka Dolnego Śląska.” … I na koniec typowe dane techniczne: „Piwo jasne, alk. 5,5% obj. Zawiera słód jęczmienny, pasteryzowane.”

To tyle o Piaście.

Opinia: Śmietan
07/01/2013

encyklopedia/piwa/bosman_piast_wroclawski.txt · ostatnio zmienione: 2018/06/12 08:45 (edycja zewnętrzna)